środa, 6 kwietnia 2011

Herbaciarka..pierwsze próby bielenia

Z tą herbaciarką mialam spory kłopot-choć nie widać,bo jest w sumie taka szybciutka;p Pobejcowałam dół na niebiesko,nakleilam motyw i pobejcowalam górę bejcą pt TIK...Masakra.Kolor wyszedł rudawo-pomaranczowo-dziki,a miał być naturalny względnie.Może i dobrze,bo zaczęłam kombinować z rozjaśnieniem koloru i suchym pędzlem namaziałam białą farbą kilka smug i roztarłam szmatką...Tak mi się spodobało,że tak samo potraktowalam dół..No i pierwsza próba bielenia za mną..jak widać nie trzeba mieć specjalnego specyfiku do bielenia (prawie 50zl za 0,5l):) Zastanawiam się nad jakimś białym szablonem na dole-pokombinuję,jeśli dodam-wrzucę fotkę.
P.S. Dziękuję wszystkim wpadającym z wizytą..z czasem u mnie krucho ostatnio,ale poprawię się i przybędę do Was z rewizytą.Buziaki!


12 komentarzy:

  1. Bielenie wyszło Ci super! A ja w Bolesławcu na zlocie zostałam obdarowana ociupinką pasty do bielenia. A dopiero dzisiaj zakupiłam metalową wełnę do ścierania.I niestety nie mam fajnej bejcy... No same przeszkody ;-)

    I cały czas wracam do Twojego dziewczynkowego pudełeczka... podoba mi się bardzo!

    OdpowiedzUsuń
  2. Aguś,dziękuję Ci..aż się zaśliniłam na tą wełnę do ścierania..co to? ja chcę;p;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Magdo, fantastycznie Ci to wyszło! Czasem warto się odważyć i pokombinować :)Ciekawe połączenie kolorów i śliczny motyw. No, po prostu cudna herbaciarka! Aż mam ochotę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A może spróbuj zrobić szablonik na wieczku wzdłuż tych pasów, na których nie ma motywu? ;) tak mi wpadło do głowy, że mogłoby fajnie wyglądać, ale oczywiście zrobisz po swojemu :*
    Mi się jakoś te kolorki bejcy gryzą, choć w realu pewnie wygląda to nieco inaczej...
    ale motyw fajny fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. hmm, ja podobnie jak deco-pasja: kolory trochę nie pasują, znaczy odcienie, o tak! o odcienie mi chodzi. Może jakiś cieplejszy brązik na górze by pasował?

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale uroczo! Bardzo mi się podoba ta herbaciarka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Magda, wełna stalowa (nr 2) jest potrzebna, gdy bielisz pastą do bielenia - wełną przecierasz, gdy pasta wyschnie. Tobie to niepotrzebne - farbą jest łatwiej:)))))
    Śliczna herbaciarka!

    OdpowiedzUsuń
  8. ale nie koniecznie do herbaty?

    OdpowiedzUsuń
  9. Madziu bielenie wyszło Ci całkiem fajnie :-) (Ja też nie używam żadnej specjalnej pasty tylko jasnej farby akrylowej i to wcale nie koniecznie białej)
    Bardzo podoba mi się ta serwetka na wierzchu a już te filiżaneczki w środku są superanckie.
    Generalnie podobają mi się poszczególne elementy ale jako całość trochę mi to nie gra. Nie gniewaj się ale widać, że nie do końca miałaś koncepcję na wieczko. Czegoś tam brakuje. Nie wiem. Może szablonu albo jakiegoś napisu? A może kolor zmienić np na biały? Albo jakiego scrapkowego stempelka tam dodać? No nie wiem, ale wierzę w Ciebie :-) Coś napewno wymyślisz.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  10. Dla mnie to jakieś czary.
    Piękne w każdym calu.
    Ale ja się nie znam, dla mnie to co pisze AGAK to abstrakcja .

    Suma sumaru ja bym takie pudełeczko kupiła. :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Madziu,ale się dzieje u Ciebie,a ja nie mam ostatnio czasu na neta.Jestem pod wrażeniem.

    OdpowiedzUsuń